Skip to content

2013-07-12

Plener, plener i po plenerze…

No i jesteśmy po długo oczekiwanym plenerze.

Zanim dojdziemy do reportażu napisanego przez naszą koleżankę Marta Kluz kilka słów przed…

Chcielibyśmy podziękować Panu Dyrektorowi MDK w Łańcucie Andrzejowi Piechowskiemu za częściowe wsparcie finansowe naszego wyjazdu,
wykorzystaliśmy też nagrodę pieniężną zdobytą przez nasz Foto-Klub podczas tegorocznych/ostatnich Wojewódzkich Konfrontacji fotograficznych.
Było jak to mówią młodzi „Syto” 🙂
A teraz szczegółowy wspomniany wcześniej reportaż:

„Śladami Bieszczadzkiej Kolejki” ciuch, ciuch, ciuch….

No i stało się! Wyruszyli………

W dniu 6.07.2013 odbył się letni plener fotograficzny naszego Foto-Klubu z Łańcuta.
Tym razem wyruszyliśmy w Bieszczady, a cała akcja, jak wspomniano wcześniej została
zatytułowana „Śladami Bieszczadzkiej Kolejki”. W wyprawie wzięło udział 16 osób z FotoKlubu z naszym niezastąpionym Instruktorem, Panem Edwardem Sońskim na czele.

Stacja początkowa: Łańcut, parking przy MDK

Z Łańcuta, tak jak zaplanowano, wyjechaliśmy o godzinie 6:00 rano. Bardzo wcześnie
musieliśmy wstać, ale trzeba było się poświęcić ponieważ czekała nas dłuuuuga droga.
Oczywiście kto tylko chciał, mógł spać w busie. Jazda temu sprzyjała… Delikatnie bujało na
zakrętach i wybojach, a w tle słychać było kołysankę z radio.
Wszystko odbyło się zgodnie z planem, którego nie mieliśmy do końca
sprecyzowanego. „Najpierw Kolejka, później zobaczymy….”

Stacja pierwsza: Cisna – Majdan

Do Majdanu dojechaliśmy około godziny 9:00. Szybciutko wskoczyliśmy do ciuchci i z
niecierpliwością czekaliśmy na odjazd!!! Ciuch, ciuch……… o 10:00 ruszyła maszyna…..
Yeahhh…….
Jak sama nazwa wskazuje Bieszczadzka Kolejka Leśna jedzie przez bieszczadzkie lasy.
Podobno jest to „obowiązkowy” punkt szkolnych wycieczek i wypraw grupowych w ten
teren. Dlatego my też musieliśmy się przejechać.
Bieszczadzka kolejka wąskotorowa jest jedną z atrakcji turystycznych Bieszczadów. Została
wybudowana pod koniec XIX wieku i służyła mieszkańcom tej górskiej krainy jako trasa
komunikacyjna ożywiająca gospodarczo położone w tej okolicy wsie królewskie.
Dziś istnieje ona dzięki grupie pasjonatów tworzących Fundację Bieszczadzkiej Kolejki
Leśnej w Cisnej-Majdanie. Utrzymali oni ruch pociągów na trasie: Wola Michowa – Balnica
– Solinka – Żubracze – Cisna – Dołżyca – Przysłup. Kursują one głównie w okresie wakacji i
jest jedną z najpopularniejszych atrakcji tej okolicy.
„Trasa przejażdżki jest bardzo urozmaicona. Z rozległej doliny prerii Woli Michowej wiedzie
wąską górską doliną do granicy ze Słowacją w Balnicy. Stąd zaczyna się uroczy leśny odcinek
bieszczadzkiej kniei, na którym ciuchcia przeciska się przez puszczę bukową w paśmie
granicznym. Duże wrażenie wywiera pustkowie dawnej Solinki, a następnie zjazd wzdłuż
koryta górnej Solinki przez Żubracze do Majdanu. Z tej głównej stacji ciuchcia wyrusza
przez coraz szerszą dolinę do Cisnej i Dołżycy, a stąd – opuszczając uroczą dolinę Solinki –
wspina się coraz wyżej odsłaniając przy wiele zakrętach coraz bardziej rozległe panoramy na
pasmo graniczne oraz masywy Łopiennika i Falowej. Nagrodą jest najwspanialsza z nich –
panorama w przełęczy Przysłup na BPN i najwyższe połoniny bieszczadzkie.”
Jadąc kolejką, przez półtora godzinną przejażdżkę mogliśmy podziwiać i fotografować
przepiękne krajobrazy zatopione w porannym słońcu.

Stacja druga: Przysłup (końcowa stacja Ciuchci)

Jak na każdym plenerze, nie mogliśmy zapomnieć o grupowej foci. Zdjęcie zrobiliśmy sobie
przy ciuchci!
„Co dalej robimy? Hmmmm…. A może jakaś górka?”
Po krótkich konwersacjach i po chwili zastanowienia, podjęliśmy decyzję, że zdobędziemy
jeden z bieszczadzkich szczytów. Wybór był trudny, ale zdecydowaliśmy się na Połoninę
Wetlińską (1255m n. p. m.)

Stacja trzecia: Przełęcz Wyżna oraz Połonina Wetlińskia

Połonina Wetlińska jest jednym z najbardziej znanych i najczęściej odwiedzanych
bieszczadzkich miejsc. Jest doskonałym punktem widokowym, a na szczycie znajduje się
najwyżej położone bieszczadzkie schronisko – Chatka Puchatka (1228m n. p. m.). Należy do
PTTK, a została zaadaptowana na schronisko w latach 50. XX wieku. Pierwotnie, obiekt ten
służył jako strażnica WOP.
Wystartowaliśmy szlakiem żółtym z Przełęczy Wyżnej ( 872m n. p. m.). Zwana jest
także przełączą na Berehami. Jest to jedno z najbardziej rozpoznawalnych miejsc w
Bieszczadach. Między innymi dlatego, że jest świetnym punktem wypadowym. Na przełęczy
zlokalizowany jest pomnik ku czci poety Jerzego Harasymowicza oraz nieco dalej, kolejny
poświęcony „Ofiarom gór i ratownikom niosącym pomoc”.
Szlak żółty na początku biegnie łagodnie, więc wszyscy spokojnie wyruszyliśmy na podbój
góry, fotografując piękne bieszczadzkie krajobrazy i niesamowitą górską naturę. Następnie
stopniowo szlak staje się bardziej stromy i kamienisty, jednak to też nas nie wystraszyło i
cała grupa ruszyła naprzód, dzieląc się na mniejsze grupki. Tuż po wyjściu z lasu na rozległą
połoninę zaczęło się chmurzyć i słychać było grzmoty. Ze względu na bezpieczeństwo,
podjęliśmy decyzję aby wrócić do czekającego na parkingu busa. Jednak nie wszyscy…
Dwoje uczestników naszej Foto-wycieczki, było już tak daleko, że mimo zbliżającej się
burzy, postanowili zdobyć szczyt. Po drodze mijali wzburzone połoniny, schodzących na
dół piechurów i niczym nie wzruszonego jelonka Filipa, który spokojnie wylegiwał się w
wysokiej trawie. UDAŁO SIĘ! Góra zdobyta! Niestety widoczność była minimalna, więc nie
mogli poszaleć z aparatami.

Stacja czwarta: Smerek, Zajazd Niedźwiadek

Po męczącej wspinaczce, kiedy już wszyscy nareszcie zeszli na dół, pojechaliśmy na pyszny
obiad do miejscowości Smerek, gdzie znajduje się Zajazd Niedźwiadek. Tam wszyscy się
posilili i nabrali sił.

Stacja piąta: Solina, Zapora

Kolejnym i już ostatnim punktem naszego pleneru był Zalew Soliński. Jednak nie wszyscy
mieli ochotę moknąć w deszczu, więc tylko nieliczni przedstawiciele postanowili iść na
zaporę. Cały zbiornik ma powierzchnię ok. 22 km², a maksymalna głębokość to 60 m przy zaporze
i jest największym sztucznym jeziorem w całej Polsce. Zapora także jest największa. Liczy
sobie 81,8 m wysokości i 664 m długości. Została zbudowana w 1963 roku. Zalano tam 11
wsi, a ludzi z ponad 180 zagród przesiedlono w inne miejsca.

Stacja końcowa: Łańcut, parking przy MDK

W drodze powrotnej także bawiliśmy się klawo!
Nikt nie był zmęczony, nikt nie spał i wszyscy się klawo bawili.
Mieliśmy zaszczyt wysłuchać pasjonujących opowieści towarzysza Gantel-mana (o
kromkach chleba w Rumunii itp.). A później, żeby szybciej czas nam zleciał, bawiliśmy się
w „A ku ku…”
Do Łańcuta wróciliśmy około godziny 20:00.
Pomimo deszczu i delikatnego zmęczenia plener należy zaliczyć do udanych!

Całość zabrzmiała jak części Drogi Krzyżowej ale naprawdę fajnie było, a kto nie pojechał niech
tylko żałuje. Dziękujemy wszystkim uczestnikom i czekamy na więcej…

SONY DSC IMG_2549a (2)

A do obejrzenia całej galerii za naszej wyprawy zapraszamy tutaj: Plener Bieszczady 2013 zdjęcia

Read more from Bez kategorii

Comments are closed.